Koniec sonoforezy, jaką znamy. Dlaczego sonoterapia dynamiczna zmienia pracę z ultradźwiękami w gabinecie

Ultradźwięki są w kosmetologii od lat i większość z nas zna je przede wszystkim z sonoforezy. Nakładamy preparat, pracujemy głowicą i wykorzystujemy falę po to, żeby wspomóc przenikanie składników aktywnych.
Tylko że to nie jest jedyne, co ultradźwięki potrafią.
Fala może oddziaływać na tkanki również mechanicznie, wpływać na ruch płynów, mikromasaż i procesy zachodzące na poziomie komórkowym. I właśnie na tym opiera się sonoterapia dynamiczna.
To trochę inne spojrzenie na technologię, którą dobrze znamy. Nie jako „sonoforezę z ampułką”, ale jako element pracy nad regeneracją i jakością skóry.
Sonoforeza: co to jest i na czym polega klasyczny zabieg
Schemat znamy bardzo dobrze. Na skórę nakładamy odpowiedni preparat, przykładamy głowicę i prowadzimy ją manualnie po obszarze zabiegowym. Fala ultradźwiękowa ma przede wszystkim ułatwić składnikom aktywnym pokonanie bariery naskórkowej.
I rzeczywiście, ultradźwięki mogą wspomagać transport substancji aktywnych. Tyle że przez lata właśnie ta funkcja zdominowała sposób, w jaki myślimy o całej technologii.
Preparat stał się najważniejszym elementem zabiegu, a sama fala trochę zeszła na drugi plan.
Tymczasem jej wpływ na tkanki jest znacznie szerszy.
Co ogranicza klasyczną sonoforezę?
Pierwszą kwestią jest sposób prowadzenia głowicy
W klasycznym zabiegu to kosmetolog odpowiada za tempo ruchu, jego kierunek oraz czas pracy na konkretnym obszarze. Ma to znaczenie między innymi dlatego, że ultradźwięki mogą powodować miejscowy wzrost temperatury. Jeśli głowica pozostanie zbyt długo w jednym miejscu, energia zaczyna kumulować się na niewielkim obszarze.
Dlatego sposób wykonania zabiegu w dużej mierze zależy od osoby, która trzyma głowicę.
Druga kwestia to częstotliwość
Fala 1 MHz i 3 MHz nie zachowuje się w tkankach identycznie. 3 MHz jest szybciej pochłaniane i działa bardziej powierzchownie, natomiast 1 MHz dociera głębiej. W przywołanym w materiale zestawieniu średnia głębokość, na której energia fali spada o połowę, wynosi około 2,5 cm dla 3 MHz i około 4 cm dla 1 MHz.
Jeżeli urządzenie daje nam tylko jedną częstotliwość, mamy też mniejsze możliwości wykorzystania różnych właściwości fali w zależności od protokołu. SonNext™ pracuje na obu.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której dużo rzadziej mówi się przy ultradźwiękach: powtarzalność zabiegu.
Jeżeli wszystko zależy od ruchu ręki, dwie osoby mogą przeprowadzić tę samą procedurę trochę inaczej. W pojedynczym zabiegu nie musi być to dużym problemem, ale przy pracy zespołowej i prowadzeniu klientki przez serię standaryzacja zaczyna mieć znaczenie.
Zabiegi ultradźwiękami: działanie termiczne i mechaniczne
I tutaj dochodzimy do najciekawszej części.
W badaniach nad ultradźwiękami terapeutycznymi rozróżnia się ich działanie termiczne oraz mechaniczne. To właśnie ten drugi obszar pozwala spojrzeć na ultradźwięki zupełnie inaczej niż tylko przez pryzmat sonoforezy.
Jednym z tych mechanizmów jest przepływ akustyczny. Fala wprawia płyny tkankowe w ruch, wpływając tym samym na transport zachodzący w obrębie tkanek.
Stabilna kawitacja a peeling kawitacyjny
Drugim zjawiskiem jest stabilna kawitacja. Mikropęcherzyki obecne w płynach pod wpływem fali rytmicznie drgają. Nie chodzi tutaj o ich gwałtowne pękanie, dlatego nie należy utożsamiać tego mechanizmu z peelingiem kawitacyjnym. To dwa różne zjawiska.
I wreszcie mechanotransdukcja.
Nazwa brzmi skomplikowanie, ale sama zasada jest bardzo ciekawa. Komórki potrafią odbierać bodźce mechaniczne ze swojego otoczenia i przekształcać je w sygnały biologiczne, które wpływają na sposób ich funkcjonowania.
To właśnie tutaj zmienia się nasze spojrzenie na ultradźwięki.
Nie musimy traktować fali wyłącznie jako sposobu na transport preparatu. Jej mechaniczne oddziaływanie samo w sobie staje się ważną częścią zabiegu.
Sonoterapia dynamiczna: czym różni się od sonoforezy
Sonoterapia dynamiczna wykorzystuje ultradźwięki trochę inaczej. Punkt ciężkości przesuwa się z efektu cieplnego i samego transportu preparatu na mechaniczne oddziaływanie fali na tkanki.
Dobrym przykładem jest SonNext™, który pracuje na dwóch częstotliwościach: 1 MHz i 3 MHz. Dzięki temu urządzenie może wykorzystywać różne właściwości fal w zależności od zastosowanego protokołu.
Zmienia się również sama praca głowicy.
W SonNext™ wykonuje ona automatyczne, okrężne ruchy. Nie musisz więc przez cały zabieg prowadzić jej ręcznie. Do działania ultradźwięków dochodzi jednocześnie regularny masaż tkankowy.
Podczas zabiegu może pojawić się łagodne ciepło, ale nie ono jest tutaj najważniejsze. W centrum są mikromasaż, ruch płynów tkankowych i przepływ akustyczny.
To właśnie dlatego mówimy o sonoterapii dynamicznej, a nie po prostu o kolejnej wersji sonoforezy.
Kosmetyki do sonoforezy a preparaty SonNext™
Nie oznacza to oczywiście, że rezygnujemy z transportu składników aktywnych. Wręcz przeciwnie, nadal jest on częścią zabiegu.
Zmienia się jednak sposób, w jaki preparat funkcjonuje w całym protokole.
W SonNext™ dedykowane preparaty mają chip NFC. Urządzenie rozpoznaje preparat i uruchamia przypisany do niego protokół pracy. Dzięki temu nie jest on przypadkowym medium pod głowicę, ale jednym z elementów całej procedury.
Do tego dochodzą gotowe protokoły prowadzone przez aplikację, przygotowane dla najczęściej występujących potrzeb skóry.
W praktyce kosmetolog nie musi więc skupiać całej uwagi na pilnowaniu ruchu głowicy. Może skoncentrować się na czymś znacznie ważniejszym: właściwej ocenie skóry, dobraniu preparatu, protokołu i całego planu pracy z klientką.
Efekty i wskazania: co sonoterapia dynamiczna zmienia w pracy gabinetu
Przede wszystkim daje nam kolejne narzędzie do pracy wtedy, kiedy nie chcemy dodatkowo obciążać skóry.
SonNext™ nie złuszcza skóry i nie wymaga okresu rekonwalescencji, dlatego zabiegi można wykonywać przez cały rok, również latem.
Producent wskazuje między innymi skóry wrażliwe, reaktywne, odwodnione, z zaburzoną barierą hydrolipidową oraz przeciążone intensywnymi zabiegami.
I właśnie tutaj sonoterapia dynamiczna robi się szczególnie ciekawa.
Nie każda klientka potrzebuje kolejnego intensywnego bodźca. Czasami między mocniejszymi procedurami potrzebujemy etapu, który pozwoli skupić się na regeneracji, komforcie i jakości skóry.
Sonoterapia może być wtedy osobnym zabiegiem, ale może też stać się częścią większego planu i pojawiać się pomiędzy bardziej intensywnymi procedurami.
Zamiast więc patrzeć na ultradźwięki jako na pojedynczą „sonoforezę”, możemy zacząć myśleć o nich jako o jednym z elementów całego protokołu pracy nad skórą.
Powtarzalność zabiegów ultradźwiękami w zespole
Automatyczna praca głowicy i gotowe protokoły mają jeszcze jedną praktyczną zaletę: ułatwiają zachowanie podobnego przebiegu zabiegu niezależnie od tego, kto go wykonuje.
W gabinecie, w którym pracuje kilka osób, ma to spore znaczenie. Klientka może trafić na kolejną wizytę do innego kosmetologa, a sam sposób wykonania procedury nadal pozostaje ustandaryzowany.
Sam zabieg jest również odbierany jako komfortowy. W materiale klientki opisują go jako przyjemny masaż połączony z delikatną stymulacją skóry.
To też zmienia sposób budowania serii. Nie każda terapia musi wiązać się z intensywnym odczuciem podczas zabiegu czy widocznym okresem rekonwalescencji.
Czy to oznacza koniec klasycznej sonoforezy?
Nie. Sonoforeza nadal ma swoje miejsce, a wykorzystanie ultradźwięków do wspomagania transportu składników aktywnych nadal jest częścią zabiegu SonNext™.
Zmienia się coś innego.
Zaczynamy wykorzystywać znacznie więcej możliwości samej fali.
Ultradźwięki nie muszą być już tylko dodatkiem do ampułki. Mogą stać się elementem terapii regeneracyjnej, mieć własny protokół i konkretne miejsce w planie pracy nad jakością skóry.
I chyba właśnie na tym najlepiej widać różnicę pomiędzy klasyczną sonoforezą a sonoterapią dynamiczną.
Nie chodzi o odrzucenie technologii, którą znamy od lat.
Chodzi o to, żeby zacząć wykorzystywać jej możliwości znacznie szerzej.
Źródła
Dane o głębokości działania fal 1 MHz i 3 MHz: Watson T., Ultrasound Dose Calculations, electrotherapy.org, 2017.
Działanie termiczne i mechaniczne ultradźwięków: Miller D.L. i wsp., Overview of Therapeutic Ultrasound Applications and Safety Considerations, Journal of Ultrasound in Medicine, 2012.
Częstotliwości, praca głowicy, preparaty z chipem NFC, protokoły i wskazania: dokumentacja producenta SonNext™.

W darmowym poradniku „Fakty i mity o ultradźwiękach” Agata Medecka wyjaśnia krok po kroku, jak działa SonNext™, i rozprawia się z 10 najczęstszymi mitami dotyczącymi zabiegów ultradźwiękowych.






















