DermaLab aesthetic. Pięć pomiarów skóry i co z nich wynika w gabinecie

Pomiar zamiast oceny wzrokowej
Analizator obrazu pokazuje zdjęcie skóry w kilku rodzajach światła. DermaLab aesthetic™ nie robi zdjęcia twarzy. Przykładasz sondę do jednego punktu skóry i dostajesz liczbę dla tego punktu.
Różnica jest praktyczna. Zdjęcie porównujesz z poprzednim zdjęciem i widzisz, że skóra wygląda inaczej. Liczbę porównujesz z poprzednią liczbą i wiesz, o ile się zmieniła.
Producentem jest duńska firma Cortex Technology z Aalborga, która buduje urządzenia do analizy skóry od ponad trzydziestu lat. Ten sam rodzaj pomiaru wykorzystuje się w badaniach nad kosmetykami.
Kolagen: obraz USG i liczba pod nim
DermaLab aesthetic skanuje skórę właściwą sondą ultradźwiękową 20 MHz do głębokości 3,4 mm. Na ekranie masz przekrój skóry, a pod nim wyliczoną gęstość kolagenu.
W gabinecie przydaje się to przy seriach zabiegów stymulujących: mikroigłowa, peelingi, protokoły z peptydami. Mierzysz przed serią i po serii, w tym samym punkcie. Wynik pokazuje, czy w skórze coś się zmieniło, także wtedy, gdy klientka nie widzi jeszcze różnicy w lustrze.
Jedno zastrzeżenie: dwa pomiary da się porównać tylko wtedy, gdy oba wykonasz w tym samym miejscu. Zapisuj punkt pomiaru w karcie klientki.
Nawilżenie, elastyczność, sebum i pH
Nawilżenie
Korneometria mierzy zawartość wody w warstwie rogowej naskórka. Używasz jej przy skórze suchej i odwodnionej, a także wtedy, gdy chcesz sprawdzić, czy krem z pielęgnacji domowej robi to, co obiecuje. Pomiar przed wdrożeniem i po dwóch tygodniach stosowania daje odpowiedź.
Elastyczność
Kutometria mierzy, jak skóra wraca do stanu wyjściowego po odciągnięciu podciśnieniem. Parametr ma znaczenie przy zabiegach ujędrniających i przy porównywaniu okolic, na przykład policzka i szyi.
Sebum
Sebumetria mierzy ilość tłuszczu na powierzchni skóry. Rozstrzyga pytanie, które wraca na konsultacjach: skóra tłusta czy odwodniona. Jedno i drugie świeci się w lustrze, a wynik pomiaru jest inny.
pH
Pomiar pH pokazuje, w jakim stanie jest płaszcz hydrolipidowy. Podwyższone pH po serii zabiegów złuszczających to sygnał, żeby zwolnić i odbudować barierę, zanim wejdziesz z kolejnym kwasem.
Ile trwa badanie i jak wpiąć je w wizytę
Pięć parametrów mierzysz w kilka minut. Pojedynczy pomiar to kilkanaście sekund, resztę czasu zajmuje przygotowanie skóry i zapisanie wyniku.
W praktyce wygląda to tak: klientka siedzi w tym samym miejscu co przy konsultacji, skóra bez makijażu, ten sam punkt pomiaru co poprzednio, wynik zapisany do jej karty. Wszystkie badania trafiają do jednej kartoteki, więc przy kolejnej wizycie masz historię pod ręką, a raport w PDF możesz wydrukować albo wysłać klientce.
Dwie rzeczy zmieniają wynik bardziej, niż widać na pierwszy rzut oka: temperatura w gabinecie i czas od umycia twarzy. Ustal jeden schemat i trzymaj się go przy każdym badaniu.
Kiedy pomiar ma sens, a kiedy wystarczy analizator obrazu
Pomiar ma sens, jeśli prowadzisz serie zabiegów i chcesz pokazać różnicę w liczbach, sprzedajesz pielęgnację domową i chcesz sprawdzić jej działanie, pracujesz z klientkami, które pytają o dowody, albo masz już analizator obrazu i chcesz mieć oba rodzaje danych w jednej karcie.
Analizator obrazu wystarczy, jeśli robisz głównie pojedyncze zabiegi bez serii, potrzebujesz przede wszystkim materiału do rozmowy z klientką i nie masz jeszcze schematu pracy, w którym badanie wraca po kilku tygodniach. Pomiar bez powtórki nie daje nic, czego nie da zdjęcie.
Cztery rodzaje urządzeń diagnostycznych zestawiliśmy w osobnym tekście: Porównanie urządzeń do diagnostyki skóry.
Podsumowanie
DermaLab aesthetic mierzy pięć parametrów skóry: kolagen, nawilżenie, elastyczność, sebum i pH. Kolagen liczy z obrazu USG 20 MHz, ze skóry właściwej do głębokości 3,4 mm.
Wartość tych liczb bierze się z powtórzenia. Ten sam punkt, ten sam schemat, dwa terminy. Bez tego zostaje pojedynczy wynik, którego nie ma z czym porównać.
Nasze urządzenia diagnostyczne zebraliśmy na jednej stronie: Poznaj nasze urządzenia.



















